środa, 12 lutego 2014
Rozdział 1
Historia zaczyna się od tego jak pewna dziewczyna ucieka z domu,ulega wypadkowi i trafia do pięknej willi,w której przytrafiają jej się przeróżne przygody.Niektóre dobre,a niektóre złe.A było to tak...
*Oczami Emi*
Leżałam na podłodze w salonie cała posiniaczona.Miałam rozciętą wargę,byłam ledwo żywa.Zauważyłam mojego ojca bijącego moją mamę.Strach było na nią patrzeć.Ma posiniaczoną twarz i złamany nos.Widziałam jak ledwo się rusza.Wiedziałam,że może stać coś strasznego.Mój ojciec,a dotego pijany był zdolny do wszystkiego.
-Zostaw ją!-Krzyknęłam na niego gdy zobaczyłam jak podnosi na nią nóż.Byłam cała zapłakana,nie wiedziałam co robić.
-Zamknij się gówniaro ciebie też to spotka!-Po tych słowach resztkami sił pobiegłam schodami do mojego pokoju.byłam przerażona.Wzięłam pierwszą lepszą torbę.która była pod ręką i zaczęłam pakować najważniejsze rzeczy.Wiedziałam,że nie wytrzymam w tym domu ani minuty więcej.Gdybym tu została doszło by do najgorszego.Wybiegłam szybko z pokoju,biegłam do wyjścia.Ostatnie co zobaczyłam to mojego ojca zabijającego moją mamę.Łzy popłynęły po moich policzkach.Nie mogę uwierzć,że właśnie straciłam osobę którą kocham najbardziej w życiu.Zaczęłam mocniej płakać nie mogłam powstrzymać łez.Jak najszybciej wybiegłam z mieszkania,padał ulewny deszcz.Szłam przed siebie,nie wiedziałam gdzie się podziać.Czekałam na przejściu aż zapali się zielone światło.Gdy wkońcu się zapaliło zaczęłam przechodzić.W połowie przejścia z prawej strony nadjechał samochód.Stanęłam jak wryta,nie mogłam się ruszyć.Gdy samochód był coraz bliżej poczyłam ogromny ból,upadłam na ziemię.Po kilku sekundach ból zniknął...zemdlałam.
*Oczami Niall'a*
Chłopcy wracająz imprezyz okazji nagrania nowego teledysku do piosenki Midnight Memories.
-To była super impreza!-Wykrzyknął Zayn
-Na maxa!-Odpowiedziałem
-Chodzcie na dzisiaj już chyba dosyć tej zabawy-Powiedział Liam otwierając drzwi samochodu.Usiadłem na miejscu kierowcy,Liam obok mnie,a pozostała trójka usiadła z tyłu.Włożyłem kluczyki do stacyjki i odpaliłem maszynę.Jechałem dość szybko,a przy tym rozmawiałem jeszcze z chłopakami o wspaniałej imprezie.
-Niall uważaj!-Krzyknął Harry.Szybko się odwróciłem i zobaczyłem dziewczynę przechądzącą na przejściu.W połowie się zatrzymała,wogóle się nie ruszała.Zacząłem ostro hamować,ona ciągle stała nieruchomo.Nagle usłyszałem głośny huk,zobaczyłem,żę dziewczyna leży na drodze.Wszyscy szybko wybiegli z auta oprócz mnie.Siedziałem nieruchomo,nie wierzyłem wto co się pzred chwilą stało.Podeszli do dziewczyny,ja nadal się nie ruszałem.Oparłem głowę o brzeg kierownicy i zacząłem płakać.Łzy płynęły po moich policzkach jak jeszcze nigdy w życiu.
-Wszystko okej stary?-Spytał Louis podchodząc do mnie.Podniosłem ledwo głowę i spojrzałem na Louis'a.Miałem zaczerwienione oczy od łez.
-Cz-czy ona żyje?-Spytałem niepewnie.
-Tak żyje,sprawdzaliśmy czy oddycha,wszystko jest w porządku.Tylko wszyscy się zastanawiamy skąd mogła mieć takie obrażenia.To nieprawdopodobne żeby po takim wtpadku miała takie rany.-Odpowedział
-No to na co jeszcze czekacie?!Dzwońcie szybko po karetkę!-Wykrzyknąłem
-Spokojnie stary.Liam już zadzwonił.Karetka jest już w drodze.-Powiedział uspokajając mnie.Odetchnąłem z ulgą i z faktem że naszczęście ona żyje.Nigdy bym sobie tego nie wybaczył gdyby umarła.
Sory że tak krótko ale początki są zawsze najtrudniejsze.I bardzo was prosze o komentowanie bo dla was to wcisnąć kilka liter na klawiaturze a dla mnie to satysfakcja że wogóle ktoś to czyta.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ajajaja. *.* Genialne. :D
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie: http://kolorowa-biel.blogspot.com/
Dzięki i zajrzałam i twój blog jest super podoba mi się ta historia i mam nadzieję że szybko dodasz kolejne :)
UsuńDziś jest już nowy post. Nie dodaję ich tak wiele, ponieważ jest to zależne od "weny". xD Sama na pewno rozumiesz. :)
Usuń