*Oczami Niall'a*
Karetka przyjechała po 2 minutach.Prosiliśmy żebyśmy mogli pojechać z dziewczyną jednak nie pozwolili nam.Musieliśmy iść pieszo do szpitala bo samochód zabrali do mechanika.Po 10 minutach byliśmy na miejscu.Szybko podszedłem do recepcji.
-Przepraszam przed chwilą przywieżli tutaj dziewczynę po wypadku samochodowym.Wie pani na jaką salę ją przewieżli?-Spytałem szybko.
-Tak proszę za mną.-Odpowiedziała i poprowadziła nas do sali w kyórej leżała dziewczyna.Jednak nie mogliśmy wejść bo lekarz powiedział że jeszcze ją badają.Usiadłem na jakim kolwiek krzesełku które było najbliżej.Byłem bardzo zdenerwowany.
-Mam nadzieję że to nic poważnego.-Powiedziałem po chwili ciszy.
-Ja też.-Odparł Zayn.Ciężko westchnąłem.Łza spłynęła po moim policzku.
-Wszystko będzie dobrze stary.-Powiedział Liam klepiąc mnie po ramieniu.Trochę się uspokoiłem.Po 15 minutach lekarz wyszedł z sali.Podbiegłem do niego zostawiając chłopaków samych.Podeszli do mnie chwilę pózniej.
-Co z nią?-Spytałem lekarza.
-Śmierć na pewno jej nie grozi.-Wszyscy odetchneliśmy z ulgą.-Jednak zastanawiamy się skąd mogła mieć takie duże obrażenia.To nie możliwe żeby po takim wypatku miała takie rany.Ma złamaną lewą rękę i jest cała posiniaczona.-Powiedział lekarz.
-Możemy ją zobaczyć?-Spytałem.
-Są panowie rodziną z poszkodowaną?-Spytał lekarz.
-Niestety nie ale...-Zaczął Harry ale mu przerwałem.
-Tak to moja dziewczyna.-Powiedziałem szybko.Wszyscy spojrzeli na mnie z wielkimi oczami.
-Jak się nazywa pańska dziewczyna?-Spytał lekarz.
-Yyy...-Nie wiedziałem co powiedzieć bo oczywiście skłamałem żeby nas wpuścili.
-Emily Anderson-Rzucił szybko Liam.Teraz na niego patrzyliśmy zaskoczeni.Skąd on wie jak ona się nazywa?
-No dobrze możecie wejść ale tylko na chwilę.-Powiedział lekarz.
-Oczywiście-Powiedziałem.
*Oczami Harr'ego*
-Oczywiście-Powiedział Niall.Nie wiedziałem o co chodzi.Musiałem się dowiedzieć skąd Liam wie jak ona się nazywa i czy to napewno dziewczyna Niall'a.Chyba nie tylko ja bo Zayn i Louis są tak samo zdziwieni jak ja.
-Przepraszam mógłbym pogadać chwilę z chłopakami?-Spytałem i nie czekają na odpowiedz poszłem z nimi na koniec korytarza.
-O co chodzi?-Rzucił Nialler.
-Stary czemu nam nie powiedziałeś że to twoja dziewczyna?-Spytałem z niedowierzaniem.
-To nie jest moja dziewczyna.Skłamałem żebyśmy mogli wejść na salę.-Odpowiedział.
-A ty Liam skąd wiedziałeś jak ona się nazywa?-Rzuciłem do Liam'a.
-Po wypadku jak podeszliśmy do niej to zauważyłem że z kieszeni wypadły jej dokumenty.Wziołem je ze sobą bo pomyślałem że mogą przydać się w szpitalu.-Odpowiedział wyjmując z kieszeni jej dokumenty.Aaa...to już wszystko jasne.
-Możemy już iść?-Spytał Niall.
-Tak-Odpowiedziałem i poszłem za nim.
*Oczami Emi*
Poczułam że leżę na łóżku.Otworzyłam lekko oczy.Zobaczyłam pięciu chłopaków wchodzących do sali w której leżę.Do mnie nie mogli przyjść bo ich wogóle nie znam.Rozejżałam sie po sali nikogo oprócz mnie nie było.Podeszli i usiedli na krzesełkach które były obok mnie.Spojrzałam na jednego z nich który usiadł najbliżej.Miał blond włosy i przepiękne niebieskie oczy które patrzyły prosto na mnie.Siedział na łóżku na którym leżę.Ładny jest.
-Jak się czujesz?-Spytał blondyn.
-Dobrze.Mogę wiedzieć kim jesteście jak macie na imię?Widzę was pierwszy raz na oczy.-Powiedziałam
-Nic nie pamiętasz po wypadku co?-Spytał chłopak który miał na głowie burzę loków.
-Jakim wypadku?-Spytałam.Kompletnie nic nie pamiętam po wyjściu z domu.
-Potrąciłęm cię samochodem.-Powiedział niebieskooki.-Przepraszam.-Dodał i spuścił głowę.
-Spokojnie nic poważnego się nie stało.-Powiedziałam i chwyciłam go za nadgarstek.Podniósł głowę i spojrzał na mnie smutnym spojrzeniem.Ma naprawdę ładne oczy.
-Mam na imię Niall a to jest Liam,Harry,Zayn i Louis.-Powiedział pokazując każdego po kolei.
-Jestem Emily ale możecie mówić mi Emi.-Przedstawiłam się.
-Wiemy.-Powiedział Liam.-Po wypadku wyciągnąłem twoje dokumenty z kieszeni jakby lekarz chciałby twoje dane.-Powiedział i podał mi dokumenty
-Dzięki-Odpowiedziałam i je odebrałam.
-Co ci powiedział lekarz?Kiedy wyjdziesz ze szpitala?-Spytał Louis.
-Jeszcze nic mi nie powiedział.Chwilę przed tym jak przyszliście dopiero się obudziłam.-Odpowiedziałam.
-Przepraszam mogli by panowie na chwilę wyjść musimy poinformować pacjętkę o kilku sprawach o których powinna wiedzieć.-Powiedziała miła pielengniarka do chłopaków.
-Dobrze trzymaj się kochanie.-Powiedział Niall i pocałował mnie w policzek.Lekko się zarumieniłam.Kochanie?Niall to mój...Nie to nie możliwe.Pewnie udawał że jest moim chłopakiem żeby ich wpuścili.
-Pani chłopak bardzo się o panią troszczy co?-Powiedziała pielengniarka.
-Taaak-Odpowiedziałam z uśmiechem.Po tym co powiedziała mi pielengniarka byłam bardzo zaskoczona.
-Przykro mi.-Zakończyła i wyszła z sali.Zaczęłam płakać nie wiedziałam że może być aż tak zle.Zobaczyłam jak chłopcy wchodzą do sali.Gdy Niall zobaczył że jestem cała zapłakana szybko do mnie podbiegł.Widać że jest bardzo opiekuńczy.
-Co się stało?Czemu płaczesz?-Spytał.
Jeju.. jaki ty masz talent! :)
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział? ;)
Myślę że około 25-26 lutego i dzięki za komentarz bo chciałam już przestać pisać bo wogóle nie było komentarzy Ale dzięki tobie nie przestanę pisać ;)
UsuńObserwuję, bo naprawdę warto. <3
UsuńA komentarzami się nie przejmuj. :D Myślę, że wyświetlenia są ważniejsze. ^_^ Czekam, czekam, czekam. ;)
Usuń